Blog Marcina Jodłowskiego

Do Matki

Portret na ścianie
tuż obok drzwi
niezwyczajny naprzeciw
po lewej stronie
fotografa matki z młodzieńczym uśmiechem
Mony Lizy
co nie przestał kochać

patrz
nie udawaj że nic się nie stało
nie ignoruj mnie
zabij to milczenie które ma siłę
niszczenia płomieni
tłumiących każdy dźwięk
rozzłość się krzyknij
przecież wiem o zrobiłem
patrz mi w oczy
pokaz jakąkolwiek reakcję
choćby nienawiść
bo ja krzyczę w twoim milczeniu
ze sztywnym półuśmiechem
według nadziei partytury jednej

View original post