𝙺𝚊𝚕𝚞𝚣𝚎 𝚒 𝚁𝚘𝚣𝚎.

kuń 2

/ fot. Małgorzata Szoka-Komorowska, archiwum prywatne

Piątek. Na niebie dziewiętnasta. Deszcz maluje chodniki i cały Rynek Główny przegląda się w kałużach jak w wielkim, krzywym lustrze jesieni. Jesień powinna być sucha i złota. Taka jak na Pintereście, przeklinam, parkując rower na rogu Brackiej i Gołębiej. Wiatr wydyma mi kurtkę jak parasole przechodniom.

View original post 531 altre parole